Szanujmy piłkarzy swoich…

„Szanujmy Piłkarzy swoich…”

„Media (zwłaszcza te elektroniczne) w swoim bogactwie wyrazu coraz mocniej wpływają na stan świadomości indywidualnej i zbiorowej poprzez wkraczanie w coraz to nowsze sfery życia prywatnego.”

Jak to ma się do naszych zawodników ?

Dawid Kownacki został w swoim debiucie najmłodszym piłkarzem, który zagrał w ekstraklasie dla „Kolejorza”. Miał dokładnie 16 lat, 8 miesięcy i 23 dni, gdy wchodził na boisko w meczu Lecha Poznań z Wisłą Kraków. Obecnie Dawid Kownacki skończył dopiero 19 lat (ur. 14 marca 1997). Od trzech sezonów występuje czasem mniej, czasem więcej w pierwszej drużynie Lecha Poznań. To młody chłopak, można powiedzieć, że do drużyny wchodził jako nastolatek. Kto miał do czynienia z młodzieżą w tym wieku doskonale rozumie jakie to niesie ze sobą zagrożenia. Chłopak w tym wieku rozpoczął „pracę” jak dorosły, jak sam przyznał, w szatni chciał dorównać wszystkim i we wszystkim. W życiu prywatnym chciał być i żyć jak nastolatek, być aktywny jak każdy w social mediach, świadomy wszystkich przyjemności i pewnie nie do końca świadomy czekających w necie zagrożeń. Obecnie tak modne wśród młodzieży portale społecznościowe okazały się dla niego zgubne. Być może nie zdawał sobie sprawy (jako szesnastolatek) jak ciężko jest być na świeczniku i że wszystko co zrobi źle na boisku wróci do niego ze zdwojoną siłą, waląc też rykoszetem w jego życie prywatne:

(pisownia oryginalna)

@andrzejcala – Wiele rozumiem, ale czy Kownacki blond pasemka na grzywce ma od słońca czy z wyboru? Próbuję odzyskać resztkę wiary w męską grę…

@1916Maciek – kownacki zajebisty ma tego pasemka taki męski wygląda teraz #NOT

@DennisSobczak96 -Kolejna lipa Kownackiego. Musi skończyć z głupawymi czapeczkami,żelem i farbą do włosów inaczej nigdy nie będzie prawdziwym piłkarzem

@VoskyPL – Gra jak pizda, bo nią jest, o czym świadczą pomalowane kłaki. Pstro w głowie i na głowie

@Laionik – jak Kownacki zacznie w końcu grać to niech się dopiero zajmie za pajacowanie z fryzurami ,póki co wydał więcej na fryzjera niż strzelił bramek za pewne :> niech się skupi na grze a nie wymyślaniu fryzur 

@pozn1253 – Kownacki na boisku wyróżnia się już tylko tą pedalską grzywką.

To bardzo mały wycinek tego co spotyka tego młodego człowieka,za chęć bycia częścią popkultury nastolatków, że też nie wspomnę już wypominanie słynnej czapeczki z hasztagiem „Kownacki#24”. Czapeczka która miała być jak się okazało zapożyczonym pomysłem od żużlowców, nie od dziś wiadomo że Dawid jest kibicem żużla…ot niewinny kaprys, zachcianka, nie skomentuję i nie przytoczę niewybrednych komentarzy z pod tego zdjęcia…

kownacki24Warto też przypomnieć wzbudzający wielki zapał kibiców szlachetny zakład „Kownasia” – postawił sobie za cel strzelenie 10 goli do końca sezonu. Obiecał że jeśli tego nie zrobi… wpłaci pieniądze na szczytny cel.

Do zakładu przyłączyli się internauci lecz szczytna idea wkrótce przerodziła się w hejt i szyderę.  #DychaKownasia rozlała się po internecie niczym fala uderzeniowa, mnóstwo internautów przyjęło ten zakład…słabsza forma nie pozwoliła Kownasiowi wygrać zakładu. Czy aby na pewno? O ile pamiętam Dawid zgodnie z obietnicą wsparł fundację pomagającą chorym dzieciom i to już było wygraną i wygrane były dzieci.

” Wpłaciłbym nawet, gdybym nie zdobył tych bramek, bo to pomoc dla córeczki mojego trenera, Wojciecha Tomaszewskiego. Wiele mu zawdzięczam. To szkoleniowiec, który wprowadzał mnie do piłki, trenowałem u niego siedem lat. Nadarzyła się okazja, żeby pomóc, i zakład był właściwie tylko tak przy okazji” – tłumaczył Kownacki w wywiadzie Macieja Henszela dla Przeglądu Sportowego.

Fala jak to fala, jak rozniosła akcję po internecie tak odbiła się od anonimów i wróciła do Kownasia z potrojoną siłą, dla wielu nie ważnym był cel, wielu uważało że to tylko pycha,arogancja młodego człowieka.

Za co to wszystko? Za zaangażowanie i ciężką pracę dla swojego klubu, ukrywając nie raz drobne urazy, które później doprowadzały do trwalszych kontuzji tak nadambicja była ganiona przez trenerów a niedoceniana przez kibiców. W tym miejscu należałoby zadać pytania- dlaczego tak się stało? Czy to zazdrość? Skąd ta agresja ? Czy kibice nie widzą że szkodzą?

Obecnie przy nowym trenerze staje się podstawowym napastnikiem w drużynie, skąd ta odmiana? Ostatnio ukazało się wiele informacji w mediach o rozmowie Dawida z prezesami w klubie, określane je jako motywujące. Nic bardziej mylnego „Dawid, zobacz tylko kto w Twoim wieku ma tyle występów w Ekstraklasie,Pucharach w Europie i tyle strzelonych bramek”, słowa te miały nie motywować a dowartościować tego utalentowanego zawodnika i uodpornić na falę „hejtu” wylewającego się z każdej strony internetu, potrzebna jak sam Dawid przyznał była rozmowa z psychologiem. Efekt jest Dawid odzyskuje formę i powoli szacunek Kibiców lecz pewnie jeszcze nie wszystkich. Warto więc się zastanowić czy taka odmiana krytyki jest słuszna i czy to ona prowadzi do jakiejkolwiek poprawy czy wręcz odwrotnie…

Dawid to w dzisiejszych czasach tylko jeden z wielu atakowanych… Zapewne wszyscy tez pamiętają również przypadek Szymona Drewniaka i słynny film z „balangi w internacie. Nieodpowiedzialną rzeczą było wrzucenie takiego filmu do sieci co strasznie się na nim odbiło, historia ta zapewniła mu niepotrzebny rozgłos w Polsce, zanim jeszcze zadebiutował w lidze. ” Gołodupiec” i przekonanie kibiców że nic dobrego z niego nie będzie ciągnęło się od samego startu w dorosłą piłkę

Należałoby zadać sobie dlaczego tylko jemu, przecież w tym pokoju nie był sam, czy dlatego, że jednak trafił do pierwszego składu czyli osiągnął jakiś pierwszy sukces w swojej karierze i dlatego ten hejt, bo się w jakiś stopniu wybił? Sam zawodnik doskonale zdaje sobie sprawę że popełnił błąd –

„W moim wypadku ciągnie się jeszcze historia z tym filmem nagranym w internecie. To był błąd, nie wracam do tego, bo to było strasznie głupie. Ale łatka została przypięta i dlatego jest podwójnie ciężko” 

Jak więc taki młody człowiek mógł spokojnie pracować by móc odnosić sukcesy. Obecnie Szymon ma dwadzieścia trzy lata,kontynuuje karierę piłkarza, nadal jako zawodnik Lecha na wypożyczeniu w Górniku Łęczna. Czy ma szansę na powrót. Na pewno jest już o wiele bardziej dojrzalszy. 

Mój komentarz : Pewnie może mądrzej byłoby nie wystawiać się niepotrzebnie na jad i nie prowokować, tylko że odróżnienie zabawy od dbania o własne interesy i zachowanie swojej intymności wymaga czasu, dojrzałości i niekiedy wielu przykrych nauk.

Można przytoczyć przykład kolejnego młodego piłkarza, który też palnął głupotę a może i nie może miał odwagę bronić się przed „hejtem” i odpowiedział hejterom może niezbyt fortunnymi słowami „gówno jesz, gówno wiesz”. Od tego momentu Dariusz Formella, bo o nim mowa, jest na cenzurowanym, odważył się odpowiedzieć kibicom i w Lechu to już będzie jego największą przewiną. Nie uważam że jest z niego wybitny piłkarz ale nie jest też takim by z niego szydzić przy każdym dotknięciu piłki, a widać po nim że chce, chce dobrze grać i dać temu klubowi jak najwięcej. Czy nie należałoby mu dać wsparcia, może odwdzięczyłby się grą na takim poziomie jaki oczekują kibice? Jestem przekonany że potrafi grać w piłkę, co nie raz pokazał w Arce Gdynia i nie jest tak tylko dlatego że to inny klub niż Lech, tam czuł wsparcie i wiarę w to co robi.

To nasza młodzież, im równie łatwo o pomyłki życiowe jak każdemu innemu młodzianowi i tym bardziej należy się nasze wsparcie i opieka.

„Niestety, czasem swoich wychowanków – mówiąc delikatnie – nie rozpieszczają. Nie widzą ciężkiej pracy na treningach, nie zauważają dziesięciu udanych zagrań w meczu, dostrzegą za to zawsze dwie pomyłki”

Sytuacja taka w dzisiejszych czasach spotyka wielu piłkarzy, nie tylko tych młodych piłkarzy, starszym zawodnikom też się obrywa i wiele by o tym pisać, każdy błąd na boisku nie jest połączony z krytyką tylko brutalnym wjazdem w życie prywatne.

Ja nie mogę zrozumieć tego, że obwiniania za sposób ubierania, obwiniania za sposób siedzenia …obwinianie sposobu spędzania wolnego czasu, obwinianie wyboru miejsc w którym robią zakupy, obwinianie diety i miejsc w których jadają za słabe wyniki, sposób na poprawę ich postawy, naprawdę jest ktoś wstanie udowodnić że to dobra droga ? Przykład dyskusja poniżej 🙁

 

Piłkarze miewają różne okresy w swojej karierze, są mecze wspaniałe, są dobre a bywają też przeciętne, fatalne, złe, za które spływa na nich ostra krytyka. Krytykę można zrozumieć, tylko dlaczego w takiej formie? Każdy z zawodników jest też człowiekiem,mającym różne słabości, ułomności charakterystyczne dla nas ludzi. Niech każdy choć raz sięgnie pamięcią i przypomni sobie ile razy był w pracy po imprezie, brał wolne na żądanie bo… My nie jesteśmy osobami publicznymi nam nikt tego nie wypomni ale czy to znaczy że nam wolno a piłkarzom nie?

Wielu kibiców podnosi też kwestię presji, twierdząc że jeśli nie umiesz znieść presji nie nadajesz się do gry w Lechu? O jaką presję chodzi? Co powoduje, że tacy zawodnicy jak Thomalla, Formella, Keita uważani tu za zawodników co najmniej przeciętnych w nowych klubach odgrywają lub odgrywali znaczącą rolę?

Czy tam nie ma presji wyniku? Myślę, że to nie o presję wyniku chodziło, chodziło o presję miasta, presję którą odczuwali wychodząc na zewnątrz jako Dawid, Szymon, Tamas … Specyfika tego zawodu jest taka, że gra się co tydzień, czasem co trzy dni a każdy mecz to niestety okazja do popełnienia błędu, za który może spotkać ich wzmożona krytyka. To powinna być krytyka na stadionie, kibic ma prawo okazać niezadowolenie, tylko dlaczego ona tak często wkracza w sferę prywatną?
 
Drużyna to jakby rodzina, rodzina wewnątrz (w klubie) i rodzina na zewnątrz (razem z kibicami). Odnosząc się do ludzkiej natury, człowiek rozwija się tam gdzie czuje się dobrze, gdzie ma prawdziwe wsparcie w rodzinie. W tej, która nie tylko go wspiera i motywuje, ale również uraczy konstruktywną krytyką gdy jest taka potrzeba. Pamiętajcie jednak, że rodzina obdarza zaufaniem. 
Czy zatem my, kibice, nie powinniśmy pomagać nawet wtedy gdy „nie idzie”?
„Czy wygrywasz czy nie”, „12 ZAWODNIK”, „Jesteśmy rodziną”.
Dumne hasła kibiców czy puste słowa?

Mój komentarz : Czyż czasem nie myślimy ” wyidealizowanym wzorcu, autorytecie ” bez skazy. To kolejne dziecięce wyobrażenie i pragnienie by autorytet był absolutny. Ludzie nie chcą widzieć autorytetów które maja wady, którzy są tacy i tacy. W różnych odcieniach szarości, nie czarno biali. Czasem strzelają bramki, a czasem zapija:) bywają bohaterami i bywają słabi. Od nas zależy, co będziemy wzmacniać.

 

Jeśli ma ktoś wątpliwości proszę wyrazić je poniżej, najlepiej napisane pod własnym nazwiskiem, ale warto jeszcze posłuchać :

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz