Spotkanie z zarządem, czy aby na pewno nic nie wyjaśniło ?

Dotarłem na miejsce krótko po 19.00 spóźniony ale obowiązki nie pozwoliły my dotrzeć wcześniej. Z tego też powodu zapewne pewne tematy i to takie najbardziej nas ostatnio interesujące- transfery,ceny karnetów mnie ominęły.

Wysłuchałem natomiast wypowiedzi na temat stanu finansów o których opowiadał prezes Karol Klimczak i powiem szczerze był w swoim żywiole aż żałował że nie wziął tablicy i flamastra. Lech zanotował minimalną stratę, a wynikała ona głównie ze słabego wyniku sportowego czyli z mniejszych o około 3mln zł z praw telewizyjnych (pieniądze z C+) za zajęcie 7 miejsca w lidze. Strata ta wyniosła około 2,4mln zł.

Osobnym tematem był też opis działań marketingowych Lecha, sposobu wyjścia do kibiców  oraz widoczność klubu na mieście. Przedstawiciel marketingu opisał dotychczasowe działania po czym nastąpiła gorąca dyskusja która dotyczyła potrzeby  obrabdowania miasta w większym stopniu czy też nie. Nie mogło też się obejść bez porównanian działan Lecha do marketingu Legii która postawiła na luksusowe gadżety np. wino za 1500 zł, zegarki za 2500 zł itp… Na to odezwał się prezes Piotr Rutkowski „no i co z tego skoro taki zegarek sprzedano jeden i kupił go prezes” Ogólnie dyskusja zakończyła się zrozumieniem tematu oraz wyrażeniem opinii iż oczekiwalibyśmy wzmożenia działań ze strony klubu adresowanych dla potencjalnie nowych kibiców.

Podczas mojej obecności padły też pytania o trenerów ALP. Prezes Klimczak odpowiedział iż odeszli do Miedzi Legnica głównie za panem Markiem Śledziem i gdzie wskazano im inną ścieżkę rozwoju i inny system pracy. W ALP jest pomysł aby trener był ojcem rocznika i prowadził ich od początku przez wszystkie U, niektórym to nie pasowało gdyż jak to opisał Karol Klimczak każdy z tych trenerów od razu by chciał grać o coś, o tytuły a nie od wczoraj wiadomo że Lechowi nie chodzi w pierwszej kolejności o wyniki a o to by co rok wychować dwóch trzech zawodników do pierwszego zespołu. Trener J.S. Wojciech Tomaszewski nie ma innych ofert z innych klubów i jak twierdzi prezes Klimczak ma w Lechu dzrzwi otwarte.

Co do Cateringu prowadzi go firma zewnętrzna i była jedyną, która zgłosiła się do przetargu. Prezesi kosztowali hot-dogów i im nie trafiły się zimne lub surowe, ceny uważają  są rynkowe choć nie potrafili odpowiedzieć jakie to są ceny rynkowe gdyż nie mają porównania z rynkiem poznańskim. Prosili też o wyrozumiałość ze względu na skalę tego cateringu… nie można porównywać budki z burgerami i wydawanie dwóch, trzech burgerów w czasie 5 minut z wydaniem ok 7 tys hot dogów w 15 minut stąd pewnie ograniczone menu dla pełnej sprawności wydawania.

Ja osobiście jestem zadowolony z wzorajszego spotkania, przede wszystkim  ten kto nie był  nigdy na takim spotkaniu nie zrozumie róznicy między własnym odsłuchem odpowiedzi a relacją dziennikarską gdyż mimo swojej rzetelności relacja taka jest oczywiście tylko skrótem zawierającym odpowiedzi na najważniejsze tezy  zawarte w pytaniu.

Jednak skarbem informacji było to co rozpoczęło się po zakończeniu oficjalnym spotaknia a mianowicie luźne rozmowy z prezesami Klimczakiem i Rutkowskim wyglądające jak każda z wielu rozmów między nami kibicami. Prezesi odpowiadali na tzw. pytania dowolne, można było drążyć temat do samego końca i odpowiedzi moim zdaniem zawsze były wyczerpujęce i przekazywane w nie zawsze bardzo oficjalny sposób pozostawiając jakąś furtkę do dopowiedzenai sobie reszty przez pytającego.

Po rozmowie z prezesem  Karolem Klimczakiem wiem:

Trener Skorża się trochę zagubił,stracił kontakt z piłkarzami, nie wiadomo dlaczego tak się stało, szkoda go.

Trener Jan Urban mega wymagający , pracowity ale też bardzo sprawiedliwy.

Kebba zawodnik treningowy, na treningach najlepszy mega forma, mecz i grywał czasem piach po czym Urban go odstawiał i informował dlaczego.

Jest na oku dwóch LO z zagranicy czemy na sygnał trenera, który

Tamas i Karol prawdopodobnie nie zagrają już w Lechu

Wojtkowiak chce wrócić do Poznania do grup młodzieżowych.

…nie nagrywałem rozmów więc nie wszystko mogłem zapamiętać z tej części nie oficjalnej, podsumowując jestem mega zadowolony i myślę że  nie można z góry zakładać że nic nowego nie powiedzą tylko trzeba tam w Lutym być. Jeśli padały czasami te same odpowiedzi mówiące jak jest które znamy z prasy warto było posłuchać całości jak jest i dlaczego tak jest. Ja napewno w Lutym się pojawię i będę miał tylko prośbę by spotkanie zaczynało się  później tak o 19.00

Tak więc do Lutego !!!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz