Lech Poznań – Wisła Płock czas na zwycięstwo

Kolejnym przeciwnikiem Lecha była w dniu dzisiejszym  Wisłą Płock. Do meczu dryżyny przystąpiły w następujących zestawieniach:

Wisła Płock 

Kiełpin – Stępiński, Szymiński, Boźić, Sylwestrzak – Rogalski, Furman, Wlazło, Merebashvili, Iliev – Kante

Lech Poznań 

Puntocky – Kędziora, Bednarek, Arajauuri, Kadar – Tetteh, Gajos, Makuszewski, Jevtić, Majewski – Kownacki.

Muszę przyznać z zadowoleniem spojrzałem na powyższy skład Lecha, wydaje się być zdecydowanie ofensywnym, z drugą linią z większą ilością zawodników  kreatywnych, potrafiących rozegrać piłkę (Jevtic, Gajos, Majewski) oraz z Dawidem Kownackim jako napastnkiem grającym od pierwszej minuty mającym coś do udowodnienia, tak sobie pomyślałem „to powinno zagrać”.  

Spotkanie niespodziewanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości z Płocka, czego dowodem niech będzie fakt iż w pierwszych pięciu minutach Dominik Furman miał okazje do wykazania się trzykrotnie dośrodkowując z rzutów rożnych. Lech zrewanżował się dopiero w 8 minucie…niecelnym strzałem Macieja Gajosa.

Gooooool !!!! 9 minuta meczu, szybka akcja trójką zawodników, na siedemnastym metrze Majewski otrzymał dokładne podanie od Jevtica, wypatrzył wbiegającego w pole karne Dawida Kownackiego który bez przyjęcia uderzył mocno przy krótkim słupku nie do obrony dla Kiełpina. Lech od 9 minuty prowadził 1-0 co niezmiernie uradowało nieliczną (9591) jak na Inea Stadionie rzeszę kibiców. Od tego momentu Lech uspokoił trochę grę i zaczął kontrolować przebieg spotkania. Jednak błędem byłoby stwierdzenie że zawodnicy Wisły załamali się utratą gola i raz poraz starali się utrudniać życie naszym obrońcom i pomocnikom przeszkadzając w wyprowadzeniu piłki wysokim presingiem. Lechici jednak nie zrażeni tym grali swoje, uważnie w destrukcji, wyprowadzając akcje po stratach przeciwnika i nagłym przyspieszeniu w środku pola, atakując przeciwnika 3-4 zawodnikami co Lechowi ostatnio niezbyt wychodziło a w dniu dzisiejszym doprowadzało to z czasem do coraz większej ilości groźnych sytuacji pod bramką Kiełpina. Warto wspomnieć o groźnym strzale Darko Jevtica z za pola karnego, czy Radosława Majewskiego po którym bliski dobicia piłki do bramki był Dawid Kownacki oraz piękny strzał głową Macieja Gajosa pod poprzeczkę wybroniony końcami palców przez bramkarza gości. Przez dłuższy okres obraz gry się nie zmieniał aż do końca pierwszej połowy. Druga połowa rozpoczęła się bez zmian w zespole Lecha a w drużynie gości nastąpiła jedna zmiana, zszedł Piotr Wlazło a zastąpił go Dominik Kun.

Lech bez zmian, bez zmian sposób jego gry, nadal rozważnie z tyłu i z impetem do przodu co szybko mogło się skończyć kolejną bramką Dawida Kownackiego lecz nie czysto trafił w piłkę strzelając obok bramki próbując po raz kolejny dobić piłkę po odbiciu piłki przez bramkarza groźnego strzału tym razem Tamasa Kadara z około 30 m. Kolejne minuty mijały a wydarzenia na boisku nie zmieniały się. W 61 minucie na boisku pojawił się nasz dobry znajomy, były zawodnik Lecha Sergey Krivets zastępując Dimitara Ilieva. W Lechu po chwili również nastąpiła zmiana nie wnoszaca nic jeśli chodzi o zmianę sposobu gry a mająca prawdopodobnie na celu wprowadzenie świeżych sił, za strzelca bramki Dawida Kownackiego wszedł Marcin Robak. Lech atakował, Wisła „próbowała” się odgryzać wynik nie ulegał zmianie. W 79 minucie kolejna zmiana w Lechu za zmęczonego i napracowanego Abdula Aziza Tetteha wszedł Łukasz Trałka a w zespole gości po chwili za Maksymiliana Rogalskiego  na boisku pojawił się Emil Drozdowicz. Kolejna zmiana, na boisku pojawił się Szymon Pawłowski zmieniając Darko Jevtica. Trener poraz kolejny utrzymał status quo w taktyce nie zmieniając nic w dobrze funkcjonującej maszynie, dodając jej tylko więcej mocy. 

Goooool !!! 88 minuta Marcin Robak strzela drugą bramkę dla Lecha, tym razem z rzutu karnego podyktowanego za faul na Łukaszu Trałce nieprzepisowo przytrzymywanego w polu karnym. Można powiedzieć akcja i bramka zmienników.

Doliczony czas 3 minuty

Warto odnotować wyczyn zawodnika  Wisły Płock Emila Drozdowicza , wszedł na boisko w 82 minucie i zszedł z niego w 90 za czerwoną kartkę po dwóćh żóltych… 

Koniec !!! Lech Poznań Wygrywa 2-0 !!!

Na stadionie dziś widoczny był przedstawiciel  tureckiego klubu Kasımpaşa SK  (Süper Lig Pozycja: 15), niestety nie wiem kogo obserwował ale robił dużo notatek.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz