Lech Poznań – Wisła Kraków – Jesienne starcie nr 2 (W cieniu starcia Warszawskiego)

 

Po  remisie z Wisłą Kraków w ostatnią Niedzielę w ramach rozgrywek Lotto Ekstraklasy w nadchodzący Wtorek czeka nas kolejna potyczka z piłkarzami z Krakowa tym razem w ćwierćfinale Pucharu Polski. Będzie to pierwszy mecz z dwumeczu w walce o półfinał tych rozgrywek. Jakże inne nastawienie, oczekiwania i obawy będą towarzyszyły wszystkim kibicom Lecha przed tym meczem. Zaraz po pierwszym meczu trener Bjelica nie ukrywał swojego niezadowolenia – „Nie jestem zadowolony z postawy zespołu ,cała drużyna nie grała na swoim poziomie a 5-6 zawodników na pewno. Byliśmy zbyt wolni,zawsze o krok spóźnieni, to był najsłabszy nasz  mecz z tych sześciu które do tej pory prowadziłem.”  Gdy wypowiadał te słowa nie wiedział jaki koszmar go czeka po następnym spotkaniu w Lotto Ekstraklasie z Legią warszawa. 

Do meczu z Legią Lech przystąpił w zupełnie odmiennym ustawieniu od dotychczasowych meczów za kadencji nowego szkoleniowca. Trener Bjelica ustawił zespól bez nominalnego napastnika pozostawiając M.Robaka i D.Kownackiego na ławce rezerwowych. „Staraliśmy się grać dwoma ofensywnymi pomocnikami: Makuszewskim oraz Pawłowskim. Chcieliśmy być w bliskim kontakcie z przeciwnikiem.”  Ustawienie takie spowodowało że mecz w pierwszej połowie nie mógł się podobać, tak jak i sama gra Lecha (0 celnych strzałów na bramkę Malarza). O ile Lechici w miarę dobrze wywiązywali się z założonych zadań defensywnych, byli blisko przeciwnika to w ofensywie nie istnieli – „Zabrakło dzisiaj ostatniego podania. Skracaliśmy dystans do rywali, co odbiło się na grze Legii Warszawa. W zasadzie gospodarze w pierwszej połowie nie stworzyli sobie wielu sytuacji bramkowych. Na pewno nie zagraliśmy perfekcyjnego meczu.” Podsumował Nenad Bjelica. 

Mając to wszystko na uwadze, w mojej głowie zbiera się jednak coraz więcej obaw ,obaw o kolejny mecz i o jego wynik ,dawno tak nie miałem. Lech od dawna jest bardzo nieskuteczny czego dowodem jest najmniejsza ilość zdobytych bramek (13)  ze wszystkich drużyn w Lotto ekstraklasie  (Korona i Ruch dopiero zagrają)  problem też chyba widzi sam trener – „Zabrakło dzisiaj ostatniego podania.” . Co te słowa oznaczają?  Mam wrażenie, może naraże się reszcie kibiców, uparcie wyczekujących transferu nowego napastnika, że nie w tym problem. „Zabrakło ostatniego podania”, ostatnie podanie nie należy do napastnika on czeka na ostatnie podanie. Więc gdzie tkwi błąd?  Ja osobiście widzę go w braku kreatywnego środka, braku klasowego pomocnika bez wahań formy, mającego w swoim repertuarze szereg niekonwencjonalnych zadań, potrafiącego nauczyć swojej gry resztę drużyny. Ktoś powie mamy Jevtica, ja powiem zgoda ale powiem też że jest on bardzo nierówny. Być może nawet i tym składem w środkowej linii dałby Lech radę tylko powinien trochę popracować nad odblokowaniem głów zawodników. Lechowi potrzeba odrobiny szaleństwa, ryzyka, fantazji i tu widzę rolę dla trenera Bjelicy. Czytając ostatnie wywiady z trenerem, wnioskujemy że to twardy trener, trener z zasadami, a co z rygorem czysto sportowym? Czy zawodnicy mają limit nieudanych zagrań? Już tłumaczę – w Lechu brakuje mi takiej sytuacji, że ruch napastnika, skrzydłowego wymusza podanie piłki przez partnera, a jest niestety tak że dopiero podanie piłki wymusza ruch zawodnika ofensywnego, konsekwencją tego jest niejednokrotnie zaskoczenie, spóźniony start do piłki co powoduje albo złe przyjęcie i straty albo sprawia że podania są niecelne lub przewidywalne, łatwe do przechwytu. 

Jak widać mimo niezłego składu personalnego Lecha jak na polskie warunki to czeka tych zawodników wiele pracy. Pytanie tylko czy tym zawodnikom chce się jeszcze tak mocno pracować, czy są skłonni do zmian no i czy trener widzi ten problem.

Wracając do tytułowego meczu, wszystko teraz siedzi w głowach zawodników. Mając w pamięci ostatnią potyczkę z Wisłą,wszystkie błędy które popełnili wiedząc na co stać przeciwnika i wsparci adrenaliną i złością po potyczce warszawskiej, możemy mieć tylko nadzieję, że wyjdą na boisko z myślą żeby „zaorać” boisko i przeciwnika.

Puchar Polski musi być nasz !!!

 

      

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz