Lech Poznań – Pogoń Szczecin ( oczekiwanie nowego )

Wstałem dość wcześnie jak na niedzielę, ale czułem się w ten poranek jakoś inaczej,byłem przekonany że coś wisi w powietrzu i nie mam tu na myśli skwaru jak panował na zewnątrz. Kąpiel,śniadanie,kawa i znów to poczułem,tak to było to,świadomość iż to kolejny dzień meczowy na Bułgarskiej !!! Jednakże jak bardzo on miał się różnić od dotychczasowych meczy domowych w tym sezonie,dziś Lech miał zagrać pod wodzą nowego trenera Nenada Bjelica . Od momentu zmiany na stanowisku szkoleniowca dopuszczałem tylko myśli jak to będzie wspaniale,Lech znów zacznie wygrywać ,wokół siebie szukałem wręcz potwierdzeń moich oczekiwań i znajdowałem  je (doniesienia z klubu) ,moje zdanie powielało wielu kibiców .
W takiej oto to ekscytacji od południa przebierałem nogami czekając na godzinę odjazdu autobusu. Podczas podróży przekonałem się iż to będzie inny mecz kibicowsko niż ten ostatni dwa tygodnioe temu . Autobus co przystanek wypełniał się ludźmi ubranymi w niebiesko-białe  barwy naszego klubu. Na pętli rozsypało się towarzystwo ,część wsiadła do tramwaju część rozproszyła się w okolicznych sklepikach korzystając z ostatniej okazji na zaspokojenie „pragnienia” jeszcze przed meczem .Dlatego też kierując się w stronę stadionu zdziwiony byłem małą ilością kibiców podążających w tym samym kierunku.Nawet ” aleja najwierniejszych kibiców ” była nadspodziewanie pusta , zbliżając się jednak do stadionu można już było zauważyć pochowanych przed mocno przypiekającym słońcem i chroniących ostatnie schłodzone przedmeczowe „browary” w cieniu lasku coraz większą ilość kibiców dyskutujących o swoich nadziejach na ten kolejny mecz.

img_20160911_134141

Być może byłem za wcześnie ( ok 1,5h przed meczem) bo ogółnie wszędzie było jeszcze sennie … w „12”-ce

img_20160911_135827

przed kasami

img_20160911_143934

i co mnie bardzo zdziwiło jakieś 50min przed meczem na trybunach też

img_20160911_144522

Jak się okazało moje obawy były niepotrzebne bowiem wczoraj padł jak do tej pory rekord frekwencji w sezonie ,było nas 17247-miu, brawo!!! Przed meczem zarządzono minutę ciszy ku pamięci dwojga wiernych kibiców naszego klubu.

img_20160911_153138

Kibicowsko mecz rozpoczął się od tzw.mocnego „pierdolnięcia”,oprawy i racowiska …

…sportowo jednak nastąpił mały falstart bo Lech stracił gola W 7. minucie Adama Gyurcso dośrodkował wzdłuż bramki, a zamykający akcję Łukasz Zwoliński z bliskiej odległości strzelił gola.

Na szczęscie Lechici odpowiedzieli bardzo szybko, bo już trzy minuty później. Znakomitym  podaniem popisał się Darko Jevtić, a Marcin Robak wychodząc sam na sam minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Fajnie się stało że to własnie Marcin Robak wpisał się na listę strzelców a jeszcze fajniej że trafił też w tym meczu jeszcze raz do bramki po rzucie karnym podyktowanym za faul w polu karnym na Szymku Pawłowskim . Wierzę że w końcu sympatia kibiców skieruje się i w jego stronę mimo iż jak było widać wczoraj nie ma on sił na całe 90min tak ostrego biegania .

Na koniec mieliśmy jeszcze bramkę strzeloną głową przez jak się okazało zawodnika meczu Abdula Aziza Tetteha  na 3:1 po fantastycznie wykonanym rzucie rożnym przez Macieja Gajosa ,który notabene zaliczył wczoraj bardzo dobry występ . Łatwiej byłoby mi zresztą wymienić kogoś kto wczoraj miał zjazd ale po takim zwycięstwie pozostanę przy stwierdzeniu Drużyna zagrała dobre spotkanie ,Drużyna wygrała.

Na sam koniec chciałbym podkreslić mój podziw i zaskoczenie postawą naszego nowego trenera po końcowym gwizdku , który wyszedł na murawę i podziękował za grę swoim zawodnikom jak również zawodnikom Pogoni a następnie wraz z drużyną udał się pod trybuny by podziękować kibicom . Z mojej strony -” Dziękuję panie Bjelica ” i czekam na więcej …

 

…czekając na więcej , długo jeszcze dyskutowaliśmy z sąsiadami z trybuny i wszyscy tam i jak się okazało wielu na Tweeterze doznali wspaniałego uczucia – niecierpliwości  znów nie możemy doczekać się następnego meczu i wróciła radość z kibicowania 🙂

W takim nastroju udałem się w drogę do domu powrotną do domu i nie ważne że uciekł mi autobus , postanowiłem nie czekać i ruszyć do przodu aż autobus sam mnie znajdzie…

img_20160911_180631

 

To co ? Czekamy na następny mecz ?

 

1 Komentarz

Dodaj komentarz