Lech Poznań – Korona Kielce – zakończenie roku na Bułgarskiej

W dzisiejsze popołudnie przychodzi smutny czas na zakończenie piłkarskiego roku na Bułgarskiej. Pozostanie jeszcze jedno spotkanie wyjazdowe z Cracovią w Krakowie i rozgrywki Lotto Ekstraklasy zapadną w sen zimowy.

Zanim to jednak nadejdzie, czeka nas dzisiaj jeszcze ważne spotkanie z Koroną Kielce. Mecz którego stawką są kolejne 3 pkt i im bliżej końca rozgrywek te punkty stają się coraz ważniejsze, są to punkty, których po prostu nie można stracić. Będzie to też okazja do rewanżu, za niespodziewanie wysoką porażkę w Kielcach.  Po porażce w Białymstoku drużyna pracuje normalnie wedle zapewnień trenera:

Porażka jest porażką, jest wkalkulowana w życie drużyny, traktujemy to jak wypadek przy pracy, wiemy że z tego meczu w Białymstoku mogliśmy wyciągnąć więcej, pracujemy tak jak zwykle, analizujemy kolejnego przeciwnika i normalnie przygotowujemy się do tego meczu. Co do Korony analizujemy tę drużynę, ale powtarzam, nas interesuje jedynie nasza postawa i nasza gra. To nasze błędy indywidualne spowodowały stratę bramek w dwóch ostatnich meczach i na tym się staramy skupić by to wyeliminować.

Trener zaznacza również, że przygotowują się do tego meczu jak do każdego meczu na Bułgarskiej, czyli powtarzają jak grać na naszej murawie. Mając na uwadze to co od rana spada na naszą murawę i ilość wody na na 1m2 nie możemy się spodziewać bardzo topornego meczu. To nie są warunki dla Jevtica, imponującego ostatnio swoją formą, czarującego swoją grą. Jestem sam ciekaw jak zestawi dziś skład Trener Bjelica. Co do linii obrony nie mamy chyba wątpliwości Puntocky, Kędziora, Bednarek, Arajauri, Kadar. Jeśli chodzi o środek mam dylemat, ale na tę murawę wystawiłbym jednak duet Trałka, Tettech wsparty Gajosem, na bokach Pawłowski i mimo wszystko Formella (brak Makuszewskiego). Od początku wystawiłbym też Robaka… Na szczęście ta decyzja nie należy do mnie.

Mały ból głowy może stanowić sytuacja zagrożonych zawieszeniem za kartki zawodników Lecha. Boisko może być pomocne niestety w nieczystych interwencjach, popełnianiu błędów. Trener na pewno nie byłby zadowolony z braku w Krakowie Kędziory, Arajuuriego, Bednarka, Kadara czyli zawodników stanowiących nasz filar obrony. Należy pamiętać, że 3 pkt w Krakowie będą tak samo ważne jak dzisiejsze a może i ważniejsze. Dlatego będzie ciężko ale trzeba wierzyć w zwycięstwo. 

KOLEJORZ DZIŚ TYLKO ZWYCIĘSTWO !!!

 

Pisząc te kilka słów spoglądam za okno, pogoda taka, że…”psa by na dwór nie wyrzucił”… jednak gra dziś Lech, i na Bułgarskiej trzeba być. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz