Kostantin Nesterenko : „Skauci Lecha prowadzili Kostevycha przez półtora roku.”

Okienko transferowe potrwa jeszcze około dwóch tygodni do końca Lutego. Wszyscy kibice Lecha czekają jeszcze jak to zapowiedział trener Lecha Nenad Bjelica, na jeszcze minimum jeden transfer przychodzący, transfer klasowego ŚO. Jak wygląda taki proces wyszukiwania zawodników pasujących do naszego klubu? Wiele może nam pomóc rozmowa, którą przeprowadził Aleksandr Gaponenko z portalu „FOOTBALL24” z agentem Wolodymyra Kostevycha, Konstantinem Nesterenko, reprezentującym firmę Pro Sports Management. Dziennikarz rozmawiał z agentem tuż po jego powrocie z Polski  i opowiedział  o szczegółach sprzedaży ukraińskiego talentu do jednego z czołowych polskich klubów, Lecha Poznań.

„Istnieją różne opinie na temat tego, czy był to dobry interes dla Karpaty Lwów. Niektórzy kibice uważają, że klub z Lwowa dobrze wyliczył cenę transakcji (główna część transferu – około 300 tysięcy euro), ale w świecie piłki nożnej słychać było wiele negatywnych opinii.”

Oczywistym jest, że agent piłkarza jest osobą zainteresowaną, i to właśnie on musi pilnować interesów piłkarza. Porozmawialiśmy z Konstantinem Nesterenko i dowiedzieliśmy się o wszystkich szczegółach (oprócz finansowych) negocjacji i transferu, Vladimir Kostevicha do Lecha Poznań.

„Przez długi czas, limit na zagranicznych graczy z poza UE był główną przeszkodą w tym transferze”

 Konstantine jak to się stało że transfer Vladimir Kostevicha stał się możliwy?

– Analizowałem już po podpisaniu umowy całą tę sytuację -Transfer był możliwy dzięki trzem elementom:

pierwsza i najważniejsza rzecz – Vladimir Kostevich jest dobrym piłkarzem, o wysokich umiejętnościach.

druga – wytrwałość włodarzy Lech Poznań.

trzecia – dobra wola i elastyczność klubu z Lwowa .


„Lech” – jest rozwojowym, nowoczesnym klubem. Jego skauci obserwowali Kostevicha od ponad półtora roku. Przyjeżdżali wielokrotnie do Lwowa na mecze Karpat żeby oglądać jak gra Wołodia, czasami obserwacje były prowadzone przez dyrektora sportowego.

„Polacy bardzo poważnie i skrupulatnie obserwowali grę mojego podopiecznego. Na przykład, jeden z meczów, który oglądali, był nie tyle porażką, ale powiedzmy, mniej udanym. Jednak Tomasz Wichniarek (dyrektor skautingu „Lecha”) rozwiał moje wątpliwości i powiedział: „Nie martw się, my oglądaliśmy jego grę już tyle razy, i znamy jego możliwości na 100% ! nic się nie dzieje, zdarza się, nie ma w tym nic złego”.

Lech przez długi czas przygotowywał się do tego transferu. W Polsce został wprowadzony limit na graczy zagranicznych (dwóch zawodników na boisku z krajów, które nie należą do Unii Europejskiej), i przez długi czas czynnik ten był poważną przeszkodą. Nagle sytuacja się zmieniła (możliwe odejście Tamasa Kadara  przyp.red.) i proces negocjacji zyskał na sile gdyż Lech był bardzo zdeterminowany pozyskaniem nowego LO.

„Chcę wyrazić wdzięczność dla klubu Karpaty Lwów za to, że ze zrozumieniem potraktowali życzenie piłkarza chcącego spróbować dla siebie nowego wyzwania. Jednocześnie szefowie, okazali się ludźmi biznesu.”

Dopasowanie tych wszystkich składników było lwią częścią sukcesu w transferze.
Mówiłeś, że skauci i dyrektor sportowy „Lecha” przez długi czas prowadzili Kostevicha. W jakim momencie zaczęliście proces negocjacji?

„- Bezpośrednie negocjacje między klubami rozpoczęto w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. A przed tym, jak powiedziałem wyżej, swoje zadanie wykonywał skauting Lecha. Oczywiście ja początkowo brałem udział we wszystkich tych procesach, stając się, mówiąc obrazowo, takim ogniwem między klubami. Ponieważ głównym zadaniem było aby doprowadzić proces do takiego stanu, żeby interesy wszystkich stron zostały spełnione. Stopniowo kluby doszly do jednolitego stanowiska, co zaowocowało podpisaniem umowy transferowej.”

„Moim zdaniem, transfer możemy nazywać korzystnym dla wszystkich. Dla gracza rozpoczyna się nowy etap w karierze, dzięki któremu będzie mógł osiągnąć wyższy poziom zawodowy, a Lech pozyskał utalentowanego i obiecującego piłkarza. Karpaty, biorąc pod uwagę obecne realia, otrzymały godną rekompensatę za swojego wychowanka. Istnieją także opcje, które zwiększają kwotę transferu.”

Prasa już napisała, że kwota transferu to 300 tysięcy euro i są rozwiązania, które znacząco zwiększają tą kwotę. O jakich rozwiązanych mówimy?? Ile więcej mogą zarobić „Karpaty”?


– „Znam tę informację, ponieważ byłem obecny pod czas negocjacji, ale to są poufne informacje klubów.”

– Nikt nie chce potwierdzić tej informacji, ale możliwe że Pan to zrobi: Karpaty zapewniły sobie procent od dalszych transferów?

„Ta kwestia ta leży w gestii klubów.”


-Kwota transferu – to jest sukces „Karpaty” czy zła transakcja?

– „W ostatnich latach, Karpaty zrobił porządne transfery. Sprzedali Mariana Szweda (według danych Transfermarkt za kwotę 1 mln euro – FOOTBALL24), Plastuna (500 tysięcy euro – FOOTBALL 24.), Gutsulyak (200 tysięcy euro „wypożyczenie”- FOOTBALL24).
Transfer Kostevich – jest normalną transakcją, za którą Karpaty otrzymają godną zapłatę.”

– W świecie piłkarskim przyjęte jest nie tylko dobrze sprzedać zawodnika, ale także zrobić krok naprzód w jego karierze. Jak Pan widzi kontynuację kariery Kostevich?

– „Jak dla mnie Liga Polska jest dobrą odskocznią do dalszej kariery europejskiej. W meczach z liderami ( Lech  jest z pewnością jednym z polskich liderów) jest duża liczba skautów. Z Polski wielu graczy wyjeżdża grać w Europie Zachodniej. O ile może to być banalne, ale konieczne jest doskonalenie tak szybko jak to możliwe, dokładanie wszelkich starań w treningu by przejść na następny, wyższy  poziom.”

„Zwłaszcza że, możemy mówić o Lechu jako o przedsiębiorstwie, sprzedaż graczy jest jedną z głównych pozycji dochodów klubu. Dobrze pamiętamy przykłady takich transferów jak: Lewandowski, Teodorczyk, Rydnevs etc.” 

„Ciekawe są dane o finansach Lecha. Oni kupują Kostevicha nie po to żeby stał się zwykłym ligowcem, a wydaje mi się że po to, aby doprowadzić do pewnego poziomu i potem sprzedać. Widzę to jako naszą przyszłość. W każdym razie, kiedy zobaczyłem jak jest prowadzona praca w czołowym polskim klubie od wewnątrz, byłem mile zaskoczony. Na przykład, taki szczegół: Jacek Rutkowski (Honorowy Prezes Lech Poznań) przeznacza na roczny budżet klubu tylko 1 milion $. Reszta pieniędzy klub zarabia sam: prawa telewizyjne, kontrakty reklamowe, sprzedaż graczy itp. Wszystko jest na bardzo poważnym i profesjonalnym poziomie. Ale to już jest temat na inną dyskusję, bardzo ważną dla naszej piłki.”


– W jakich ligach można oczekiwać Ukraińców? Czy transfer Kostevich otworzył drogę dla reszty? Czy jest to przypadek odosobniony?

– „W jakichkolwiek. Na Ukrainie jest dużo utalentowanych graczy. Liczy się to, że oprócz umiejętności technicznych, na przyzwoitym poziomie, gracz posiada zdolność do przystosowania się tak szybko, jak to jest możliwe w nowym środowisku.”


„Na przykład, Skauci Lecha badali nie tylko możliwości i poziom gry Kostevich. Zauważyli również że do niedawna Vladimir mieszkał we Lwowie i praktycznie nie miał żadnych problemów z językiem polskim. Więc, będzie mu łatwo dostosować się w Polsce. Potem po grze w Polsce łatwiej będzie mu zacząć, powiedzmy, w Niemczech czy innym kraju europejskim.”

„Wielu graczy z byłego Związku Radzieckiego nie było w stanie rozpocząć gry w Europie na wysokim poziomie. Głównie ze względu na fakt, że nie byli oni w stanie zmienić się i mentalnie dostroić się do innego życia. Jest to bardzo ważne.”

Z tego wywiadu mogę wywnioskować, że kandydat na naszego ŚO jest już wyselekcjonowany i jest tylko kwestią dogadania szczegółów by transfer doprowadzić do końca. Pozostaje nam czekać, mamy jeszcze 15 dni…

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz