Konferencja i ostatni trening przed meczem z Haugesund.

Na konferencji prasowej przed rewanżowym spotkaniem II rundy Eliminacji Ligi Europy Z dziennikarzami spotkali się trener Nenad Bjelica oraz obrońca Robert Gumny.

Trener Bjelica odpowiadał, że po analizie dwóch, trzech meczy przeciwników, nie widzi różnicy w ich grze na swoim boisku czy na wyjeździe. Grają tak samo pressingiem a ostatnie ich dwa mecze były bardzo dobre. Przeciwnicy mają bardzo dobry wynik i zobaczymy jak to będzie jutro, my musimy grać swoje. Trener zwrócił naszą uwagę na to, że Lech również nie grał źle w ostatnich meczach, zabrakło tylko skuteczności. Przeciwnicy nie stawarzali zdecydowanie więcej sytuacji niż Lech a wręcz odwrotnie, do tej gry dodamy 20-30% więcej skutecznościi będzie dobrze, przekonywał szkoleniowiec Lecha. Musimy zagrać ofensywnie i przede wszystkim nie dawać przeciwniko szans na szybkie kontry, musimy być bardzo blisko przeciwnika, jeśli to spełnimy to mamy duże szanse na zwycięstwo.

Przeanalizowaliśmy przegrany mecz z przed tygodnia, wiemy jakie popełniliśmy błędy, jaki ja zrobiłem błąd przy jednej z bramek dla przeciwnika. Wiem już jak grożny jest Liban Abdi, lubi pokazywać sztuczki, ale jest do zatrzymania, muszę nisko stzć na nogach, być skoncentrowanym i wyczekać go- dodaje Robert Gumny.

Po konferencji zaproszono nas na 15 minut oficjalnego treningu Kolejorza na murawie stadionu przy ul. Bułgarskiej, pierwotnie zaplanowanego nagodzinę 19.00. Piłkarze Lecha Poznań wybiegli na murawę INEA Stadionu z lekkim opóżnieniem ok 19.15 spowodowanym przedłużoną konferencją. W zajęciach wzięło udział 22 zawodników. Na treningu nie pojawili się  Rafał Janicki i Nikola Vujadinović, którzy dochodzą dopiero do swojej normalnej dyspozycji min. grając w meczu rezerw. Zabrakło również Niklas Barkrotha, który nadal odczuwa dyskomfort po urazie stawy skokowego. Oglądając pierwsze 15 minut treningu, a właściwie rozgrzewkę Lechitów, można bylo zauważyć , iż są w bardzo dobrym nastroju. Mam nadzieje, że będzie to zwiastunem dobrej postawy na boisku.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz