Dominik Furman: Nie płacimy żadnego frycowego, Nie czuję się beniaminkiem

Dominik Furman - Wisła Płock

Dominik Furman:

Nie płacimy żadnego frycowego, to wy mówicie że jesteśmy beniaminkiemobruszył się Dominik Furman w odpowiedzi na zadane przez dziennikarzy pytanie o postawę jego drużyny w rozgrywkach Lotto-ekstraklasy my mamy zespól nie jak beniaminek,my się tak nie czujemy, tu jest nowa połowa drużyny, chłopacy którzy przyszli ze mną, ja nie mogę się czuć beniaminkiem, czy Sergey Krivets, czy Merebaszvili, to tak nie może wyglądać, to już jest czternasty mecz i już był czas żeby się zgrać poznać się lepiej.

Opowiedział jednak nam jak on widzi obecne miejsce i cele Wisły Płock i co się teraz dzieje z drużyną Siedem porażek na czternaście meczów to jest za dużo. Jak mam odpowiedzieć na to pytanie co się stało? Ja też bym chciał wiedzieć co się stało, nie wiem jak mam odpowiedzieć co się stało. Kto gra w piłkę ten wie że nie zawsze się udaje wszystko na 100%, tym bardziej w polskiej lidze. Takie mecze z Lechem na wyjeździe bym powiedział można przegrać, nie trzeba ale można. Błędy popełniliśmy wcześniej w poprzednich meczach, gdzie u siebie przede wszystkim, czy z Koroną, czy z Wisłą, czy z Łęczną ostatnio, takie mecze musimy wygrać tym bardziej że mieliśmy do tego pełne podstawy. Z Lechem też nam zabrakło przede wszystkim skuteczności w sensie celności strzałów bo z mojej perspektywy może były dwa może trzy ( strzały 9/1) to jest za mało. Tak jak powiedziałem daliśmy z siebie wszystko, nie wyszło. Trzeba, trzeba się w końcu podnieść, czwarty mecz pod rząd przegraliśmy, żeby się liczyć w walce przynajmniej o tą górną ósemkę musimy teraz zapunktować teraz w meczu z Arką.

Wracając do meczu z Lechem- Lech to nie są jakieś ogórki, Lech też potrafi grać w piłkę i tak jak powiedziałem po moim złym zagraniu dwa szybkie podania i jest gol. Lech grał u siebie, chciał wygrać, z perspektywy meczu widać że chciał bardziej wygrać, bo potrzebował tych punktów, tym bardziej po tej ostatniej porażce na Legii po dość kontrowersyjnej bramce, wszyscy to widzieliśmy. Lech wygrał, ma dobrych zawodników z przodu, zrobili przewagę, dwóch napastników strzeliło bramkę i tyle. Nie będę narzekał na murawę pozostawię to bez komentarza, to jest fatalna murawa, ale ona jest dla obu drużyn taka sama, lepiej nie poruszać tego tematu, jaka jest każdy widzi a jeszcze ktoś napisze że Furman narzeka na boisko,no jest słabe i to każdy widzi.

Dominik Furman po meczu z Lechem Poznań

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz